Nadszedł upragniony dla wielu dłuuugi weekend. Słońce jak na razie dopisuje, mam nadzieję, że dobrze z niego skorzystacie. Dla niektórych może to być okazja do wyszalenia się za wszystkie czasy, ale dla mnie i pewnie jakieś garstki osób, takie wolne dni są okazją do wyciszenia się, zwolnienia tempa i zrelaksowania się przed dalszymi przygodami ;). Jeśli jesteście w tej drugiej grupie, to muzyka z dzisiejszego postu idealnie wpasuje się w nadchodzące dni…

 

novo-amor

 

 

Na Novo Amor trafiłam miesiąc temu, jeszcze przed opublikowaniem przez Niego najnowszej EPki. Zakochałam się od pierwszych dźwięków. Novo Amor to po galicyjski Nowa Miłość i chyba przyznacie mi rację, że to właśnie to stwierdzenie jest motywem przewodnim wszystkich poniższych piosenek… Posłuchajcie sami.

 

 

 

Za każdym razem gdy słyszę ten kawałek, momentalnie od pierwszych dźwięków przechodzą przeze mnie dreszcze a łzy stają w oczach. Lekko ponad dwie minuty
c z y s t e g o  p i ę k n a. Pamiętam, że gdy pierwszy raz sprawdziłam, jaki tytuł został mu nadany, zaśmiałam się z niedowierzaniem. Nazwa kraju, który darzę ogromnym sentymentem, idealnie pasuje do klimatu piosenki. Ogromne, długie niziny wypełnione mgłą. Przebijające się kolorowe pola i spokojnie poruszające się wiatraki. Leniwe fale morza północnego i mocne powiewy zimnego powietrza. To wszystko widzę po zamknięciu oczu przy tym kawałku. Muzyka czyni cuda.

 

 

 

Najnowsza EPka „Woodgate, NY” rozpoczyna się powyższym „From Gold”. Na początku spokojny kawałek, nabiera tempa i intensywności. Delikatnie przygaszony wokal Walijczyka, Aliego Laceya, idealnie wpasowuje się w całokształt. Całe 4 kawałki zostały nagrane i wyprodukowane samodzielnie przez Niego, a jak wiecie, taka muzyka zawsze do mnie mocno przemawia. Nie tknięta przez nikogo innego wydaje się być najbardziej intymną rzeczą jaką można wydać.

 

And I’ll know that your heart was once like mine,
watch the flaws unwind.

 

 

 

Lżejszy od wszystkich i najbardziej pozytywny track „Weather” moim zdaniem, połączony z całością, idealnie równoważy emocje zamknięte w całej EPce. Najbardziej przypominający Jamesa Vincenta McMorrow, jest kawałkiem, który moglibyście zabrać ze sobą na rower.

 

Burn the bed and the dreams i’ve never met,
those wishes were never for granted,

 

 

 

Na płycie znajduje się jeszcze jeden track – „Cold”. Dla mnie brzmi bardziej jak odwilż. Pierwsze przebłyski radości po długich, długich zimowych dniach. Zrozumienie, że nie będziemy nigdy razem z kimś kogo kochamy i ruszenie w dalszą podróż.

 

For all that its worth I would have loved you until the end,
But i’m cold in your heart and you’re branded into mine.

 

***

Jakie.To.Jest.Piękne.

Serio. Po prostu nie potrafię znaleźć pasujących słów na to jak BARDZO te piosenki do mnie przemawiają. Dla mnie, powyższe cztery kawałki,, to kwintesencja piękna. Mam nadzieję, że odnajdziecie w nich także coś dla siebie. Na Soundcloudzie dostępna jest jeszcze pierwsza EPka artysty – „Drift”.

Podsumowując – jeśli szukacie wyciszenia, ale nie chcecie wyłączać przy tym muzyki – koniecznie wypróbujcie magię Novo Amor. Za to jutro, zapraszam Was na kolejny post z Zapętloną osobą, którą tym razem będzie właśnie Ali. Przygotował On dla Was 9 pięknych, zapętlanych przez Niego dźwięków.

Jego EP możecie kupić na Basecampie, lub zapętlać na Soundcloudzie. Informacje znajdują się na Facebooku.

 

 

  • Masz rację, jest przepiękna… wszystkie są przepiękne! :) Znalazłam pana na spotify i zapętlam <3

  • innerjoke

    ostatni kawałek prawdopodobnie pociąga u mnie za te same struny co u Ciebie :) zamykanie jednego rozdziału, wyprawa do następnego z poczuciem jakiegoś radosno-smutnego koktajlu w sercu. świetny :)

    dzięki za cynk :)