Jeśli obserwujecie, któryś z moich kanałów social media, pewnie zorientowaliście się, że darzę głębokim uczuciem winyle. Nie kolekcjonuję płyt CD, bardzo rzadko kupuję muzyczne pliki, całej muzyki słucham bezpośrednio od artystów na SoundCloudzie lub Spotify. Jednak ostatnio, gdy któryś z moich ulubionych muzyków wydaje winyl, nie mogę przestać myśleć o momencie, w którym będę go mieć. Tak po prostu. Jako, że dzisiaj świętujemy Record Store Day postanowiłam powiedzieć Wam, dlaczego sądzę, że zbieranie tych krążków jest warte zachodu :) Na samym końcu mam także mały konkurs, w którym do wygrania będzie… winyl :)

 

1. Celebruj chwilę

backgroundSłuchanie winyli to nie jest po prostu puszczenie krążka i oddanie się swoim codziennym obowiązkom, o nie! Przynajmniej nie dla mnie ;) Gdy słucham winyli, staram się nie robić nic innego. Po prostu otwieram dobre wino, nalewam całą lampkę i delektując się jego smakiem wybieram winyl. Wyjmuję krążek z opakowania, odpalam gramofon, nastawiam go i gdy pierwsze dźwięki zaczynają się wydobywać z głośników, z ogromną satysfakcją rozsiadam się w fotelu i chłonę każdy dźwięk. To jest czas dla mnie i muzyki. Tylko my. Nikt więcej. Teraz, tutaj, w tej chwili.

W tym zwariowanym świecie, w którym Sylwestra od Wielkanocy dzieli zaledwie kilka tygodni, góóóra miesiąc (też macie takie odczucie?!), zatrzymanie czasu wydaje się być czymś niesamowitym. Gdy tylko mogę, staram się przeżywać dany moment, chwilę, skupiać się na szczegółach i tylko tym co dzieje się w danej sekundzie. Odkryłam, że moje winylowe wieczory są zdecydowanie najłatwiejszym sposobem na właśnie takie cieszenie się momentem. Gorąco polecam!

 

2. Usłysz nowe dźwięki

listening-to-recordsWinyle mają to do siebie, że potrafią wydobyć ze ścieżki dźwiękowej to, czego nie usłyszymy w żaden inny sposób. Na pewno jest to mocno powiązane z punktem powyższym, czyli celebrowaniem chwili,  ja osobiście wsłuchuję się wtedy o wiele dokładniej zarówno w muzykę, jak i słowa. To pewnie dzięki temu odkrywam zupełnie inną stronę piosenek, lub zaczynam lubić te, których wcześniej nie zauważałam. Niektórzy, uważają, że winyle są też o wiele lepsze jeśli chodzi o sam dźwięk, lecz wszystko zależy od sprzętu i stopnia wytrenowania naszego słuchu ;) Jednak jakkolwiek byście nie słuchali winyli – jestem pewna, że odkryjecie zupełnie nową stronę ulubionych albumów.

 

3. Stwórz swój własny muzyczny świat

vinylNawiązując trochę do poprzednich punktów – w słuchaniu winyli najpiękniejsze jest to, że tu nie chodzi tylko o wciśnięcie „play” i muzyka sama zagra. Gramofony i wszystkie możliwości związane z ich ustawieniami, to zupełnie inny świat, który możemy dostosować do siebie. Sama używam na razie prostego, przenośnego gramofonu-walizki, którym zostałam obdarowana przez prawie nieznajomego mi człowieka, podczas moich urodzin w Holandii. Pamiętam, że byłam trochę przybita faktem, że spędzam je tak daleko od rodziny, znajomych… W sumie całkowicie sama, bo wtedy jeszcze nikogo prawie tam nie znałam. I to właśnie wtedy dostałam tę walizkę, razem z singlem She Will Be Loved i Sunday Morning Maroon 5, który podobno był bardzo ciężki do znalezienia… Do tej pory czuję wzruszenie faktem, że ktoś tak bardzo postarał się by zrobić mi zdecydowanie najlepszy prezent w moim życiu.

Ale wracając do tematu – od jakiegoś czasu rozglądam się za trochę bardziej profesjonalnym sprzętem, z którego wydobędę więcej i ilość opcji i możliwości jednocześnie mnie przeraża i zachwyca.  O moich poszukiwaniach i całej wiedzy, którą zdobędę na temat kupowania gramofonu, na pewno tutaj napiszę, więc jeśli też szykujecie się do zakupu – śledźcie bloga :)

 

4. Popraw sobie humor

tumblr_maip5hDENj1rza3lso1_1280Ten moment gdy dostajesz nowy winyl… Jeszcze w folii, nienaruszony, świeży… Jest prawie tak dobry, gdy znajdujesz zupełnie niespodziewanie swojego ulubionego artystę w sklepie z winylami ;). Niezależnie od sposobu, w jaki winyl trafi do Twojej kolekcji, ta chwila gdy trzymasz go w rękach po raz pierwszy, jest mieszanką ogromnej satysfakcji z szczyptą dumy i niewyobrażalną dawką radości – „kolejny vinyl do kolekcji! Kolejny tytuł, który będzie pięknie się kręcił w Twoim gramofonie” <3

Jako, że ceny czarnych krążków są kilkukrotnie wyższe niż jakichkolwiek innych wydań, zdobywanie nowych tytułów to zupełnie inny rodzaj zakupów. W moim wypadku są to przemyślane wybory i czasami muszę kilka razy policzyć do 10, żeby nie wydać miliona złotych na Amazonie czy przy innych zakupach ;) Radość, gdy dany vinyl znajduje się w moich rękach jest niezmiennie OGROMNA.

 

5. Przekaż COŚ CENNEGO kolejnemu pokoleniu

To jest piękna sprawa – winyle nigdy nie wychodzą z mody, więc gdy przekażesz swoją kolekcję kolejnemu pokoleniu, Twoje dzieciaki będą mogły posłuchać TWOJEJ muzyki. Muzyki, przy której dorastałeś, przy której miałeś złamane serce lub spędzałeś najpiękniejsze momenty swojego życia. Mam taki mały plan, by w okładkach winyli zostawiać krótkie listy z informacjami w jaki sposób dany winyl znalazł się w mojej kolekcji, które piosenki uwielbiam najbardziej i dlaczego, oraz wszelkie skojarzenia i historie jakie przyjdą mi na myśl. Może ktoś z przyszłych pokoleń też pokocha tę samą muzykę dzięki tym listom? Kto wie ;)

 

Czy dodalibyście coś do tej listy? Śmiało piszcie pomysły w komentarzach!

 

>> KONKURS <<

Tak jak wspominałam, na sam koniec mam dla Was coś miłego ;) Razem z BlackRecord.pl oraz Warner Music Polska, rozdaję winyle! :) Dokładnie w tym samym czasie, gdy myślałam nad napisaniem tego postu, odezwał się do mnie sklep Black Record, proponując przeprowadzenie konkursu. Jak wiecie – dla Was zrobię wszystko, i takim sposobem, w zeszłym tygodniu na Facebooku pojawiła się pierwsza część konkursu, w której zapytałam Was, dlaczego warto zbierać winyle.

Najbardziej spodobała mi się odpowiedź Krzyśka, który podkreślił chyba wszystkie najważniejsze punkty:

Bo to zupełnie inny charakter słuchania i obchodzenia się z muzyką. Przyjemne mruczenie, drapanie, nie mówiąc już o wizualnej formie każdego wydania, znacznie lepiej prezentującą się na półce niż płyty czy zupełnie niewidoczne mp3. Lubię dotknąć muzyki i nacieszyć się nie tylko słuchem ale i innymi zmysłami. No i winyle są ponadczasowe!

I to właśnie do niego leci krążek Coldplay – Ghost Stories!

Dla tych z Was, którzy polowali na Arcitc Monkeys – AM, mam dobrą wiadomość! Nadal możecie go zdobyć wrzucając w komentarzu link do ciekawego zdjęcia z winylami ;) Może to być zdjęcie historyczne, zabawne, przedstawiające jakąś sytuację lub po prostu pokazujące piękno winyli. Możecie też na zdjęciu uwiecznić siebie i swoją kolekcję – śmiało! :) Dużo ludzi na świecie kocha te krążki, więc jestem pewna, że znajdziecie super rzeczy! [Krążek poleciał do Karoliny za ratowanie winyli <3]

A jeśli nie chcecie czekać na wyniki i koniecznie musicie mieć dany winyl już teraz, zaraz, natychmiast – szybko lećcie do BlackRecord.pl i kupujcie własne krążki. Ceny mają bardzo przystępne, i znajdziecie tam takich wykonawców jak Mumford & Sons, The Black Keys, The Kooks, Ed Sheeran, Lana Del Rey, FKA Twigs czy oczywiście Coldplay i Arctic Monkeys. Ja sama ostrzę sobie pazurki na tych Mumfordsów czy Lanę, ale na razie pędzę na Record Store Day Wrocław, na którym mam zamiar upolować kilka tytułów… ;)

 

  • Ja uwielbiam to zdjęcie :) Bo są winyle, Jimmy i Dylan :)

  • Szczerze mówiąc, a właściwie pisząc, mam wrażenie, że te wszystkie punkty równie dobrze mogłyby dotyczyć płyt kompaktowych ;) Dlatego też do powyższym dodam kilka punktów, które sprawdzają się wyłącznie w przypadku winyli:

    1) Mają najbardziej naturalne – i wg mnie najlepsze – brzmienie ze wszystkich nośników. Nie potrzeba do tego wcale najdroższego sprzętu. Ja mam raczej średni, a słyszę ogromną różnicę między winylami, a CD, na korzyść tych pierwszych oczywiście ;) Ale zastrzegam, że dotyczy to albumów, które były nagrywane analogowo i nieremasterowane współcześnie. W przypadku albumów nagrywanych cyfrowo lub cyfrowo remasterowanych, faktycznie nie słychać większej różnicy między winylem a kompaktem.

    2) Winyle mają wielkie okładki, które można długo „studiować” ;) W przypadku CD są one znacznie pomniejszone i nie widać wszystkich szczegółów. Poza tym większość kompaktów pakowana jest w brzydkie plastikowe pudełka, przez co wyglądają jak jakieś płyty z oprogramowaniem komputerowym, a nie albumy muzyczne.

    3) Wartość winyli rośnie. Kolekcjonerzy są w stanie zapłacić fortunę za wczesne wydanie jakiegoś albumu w dobrym stanie – a z biegiem lat liczba takich wydań w takim stanie będzie coraz mniejsza. Tak wiec jeśli będziemy dbać o naszą kolekcję, można będzie później sprzedać niektóre albumy ze znacznym zyskiem – oczywiście te, których już się nie będzie chciało słuchać ;)

    To chyba tyle. ;) Kiedyś zrobiłem porównanie tych dwóch nośników na swoim blogu: http://pablosreviews.blogspot.com/2014/02/artyku-pyty-winylowe-vs-kompaktowe.html
    Polecam też najnowszy artykuł, o najciekawszych okładkach płyt winylowych: http://pablosreviews.blogspot.com/2015/04/najciekawsze-opakowania-plyt-winylowch.html

    • No okej, sporo ominęłam i masz dużo racji :D Dzięki za wpis, a bloga z chęcią poczytam :)

    • A jeśli nie mamy sprzętu, ale kolega jest bogaty i ma, to można u niego zdigitalizować do jakości audiofilskiej, gdzie różnica nie jest wykrywalna przez ludzkie ucho. Oczywiście odczucia inne, ale warto to zrobić w przypadku naprawdę dobrej muzyki, ponieważ mina osoby, która dowie się, że masz jeden z jego ulubionych albumów w takiej wysokiej jakości będzie bezcenna :)

  • Krzysiek Łozicki

    WOOOOOOOOOOOOOW :D już nie pamiętam kiedy ostatnio coś wygrałem, a tu takie mega wielkie zaskoczenie! Dziękuję ślicznie! :)

  • Adrianna

    u mnie część winyli wisi i wygląda. dobry rok temu zrobiłam sobie takie zdjęcie,

    potwierdzające, że winyle są i mają się dobrze :)
    (ten wygrany z męskiego grania nie wisi, on w tej drugiej kolekcji ;))

    • Aaaaa pamiętam to zdjęcie! :D mega jest! <3

  • Podobno płyty winylowe są jak czarne złoto w przeciwieństwie do płyt CD czy nie daj boże plików mp3. ;)

    btw. Polecam obejrzeć „Miłość do płyty winylowej” z serii „Czas na dokument” w TVP @ https://www.youtube.com/watch?v=Mw8MA1xK3xM

  • Adam Kozłowski
  • Marta Rymarczyk

    Why’d You Only Call Me When You’re High?

  • Mavoy

    bardzo prosto, ale ładnie, oczywiście chronologicznie, zarówno klasyki jak i rare gemy :) Mam nadzieję, że nie widać specjalnie mocno, że to… kilka posklejanych ze sobą zdjęć, ale inaczej nie wyszłoby takie bogate :) Uznajmy, że to zdjęcie panoramiczne ;)

  • Agnieszka

    Bardzo lubię patrzeć na winyle w powiększeniu :)

  • Adam Kozłowski
  • Marta eM
  • Karolina

    Na górnym zdjęciu kolekcja mojej Mamy, którą w zeszłe wakacje (oczywiście bohatersko) uratowałam ze strychu, na którym kurzyła się 25 lat (!), a na dolnym mój bardzo skromny zarodek kolekcji (ale za to jaki <3), czyli mój ulubiony album 2014 roku – "I Forget Where We Were" Bena Howarda. Fajnie byłoby, gdyby dołączył do niego mój ulubiony z 2013, czyli "AM". Podejrzewam, że dzięki wyjątkowo seksownemu klimatowi "AM" i uwodzicielskiemu wokalowi Bena moja kolekcja szybko się rozmnoży i za rok będę miała już połowę tego, co uzbierała moja mama, a co! ;)

    • Dostajesz ode mnie medal za ratowanie winyli i krążek AM jako inwestycję na przyszłość! :) Za rok chcę widzieć 10 x więcej Twoich winyli, deal? ;)

      Podeślij swój adres na kasia@zapetlone.pl!
      Gratuluję!

      • Karolina

        Ojeeej, dopiero zobaczyłam!!! ALE SIE CIESZE, DZIEKUJE!! już piszę maila :))

        • Karolina

          i oczywiście deal! :)

  • Karolina

    Swoją drogą, bez względu na to czy można zgłosić do konkursu dwie propozycje czy nie, podziele się moimi ulubionymi ujęciami z winylami Arctic Monkeys. Przecież ta okładka jest do tego stworzona.. ;)

  • Justyna Pawlak

    Do której godziny można wysyłać zdjęcia? Aktualnie jadę do domu i nie wiem czy zdążę. ;)

  • Justyna Pawlak

    A gdyby tak wybuchła wojna nuklearna i za 50 lat moglibyśmy znaleźć takie perełki w gruzach domu? Zaryzykowalibyście zawalenie się dachu na głowę, by wydobyć takie cudo muzyczne?
    Nawet wśród śmieci na końcu świata można znaleźć skarby.

  • Bartłomiej Kowynia

    http://ninateka.pl/film/przyjaciele-na-33-obroty-grzegorz-brzozowicz WARTO zobaczyć. Historia pewnej znajomości kręcąca się wokół winyli i wielkich nazwisk. Artyści :)

  • Aga

    Winyle mają to coś… Ja mam parę płyt winylowych i nadal dokupuję sobie w sklepie cd-dvd-vinyl.pl, bo jako jedyni mają tak szeroki wybór. Uwielbiam słuchać muzyki z płyt winylowych <3