Pamiętam jak dziś, gdy podczas pierwszej imprezy urodzinowej mojej drużyny lacrosse, Kosynierów Wrocław, podeszła do mnie dziennikarka ze studenckiej tv i zaczęła wypytywać o to, co my tak właściwie wyrabiamy. Nie wiem jakim sposobem, nie stwierdziła że jesteśmy bandą niepełnosprawnych umysłowo ludzi, gdy przyszła na kolejny trening, który odbywał się w dzień kobiet i zamieniłyśmy się z facetami miejscami podczas wspólnego meczu (czyt. dziewczyny w pełnych ochraniaczach, kaskach, z dziwnymi kijami, wpadających na siebie i bijących na oślep każdego, kto podwinął się pod kij ;)). Zamiast uciekać gdzie pieprz rośnie, przyszła na kolejny trening i została. I to na długo :)

Po 6 latach znajomości, Kasia stała się właścicielką magicznego sklepiku, wypełnionego rzeczami, które chętnie sama odnalazłabym w swoim mieszkaniu. Kubki, poduszki, miski, dzbanki, doniczki – wszystko to z ręcznie wykonanymi, wanderlustowymi klimatami. Sprawdźcie sami, jakie cuda wychodzą spod jej rąk. Rozmawiając ostatnio, wpadłyśmy na pomysł by zrobić wspólnie akcję, w której Kasia podzieli się swoją muzyką i obdaruje kogoś z Was swoim kubkiem – stwierdziłam, że na pewno pokochacie jej muzykę, a kubek też znajdzie dobrego właściciela! :) Dlatego włączcie play i znajdźcie zadanie konkursowe na dole posta. Czekamy na Wasze odpowiedzi! <3

 

 

Zapętlona Kasia

Przyznaję, że stworzenie tej listy, było dla mnie sporym wyzwaniem. Jest tyle świetnych utworów, tylu wspaniałych artystów i TYLE emocji, które we mnie siedzą. A to one decydują o tym, co aktualnie poleci z głośników. Poniższa playlista to mieszanka tych emocji – od utworów nieco spokojniejszych,melancholijnych, do tych z mocniejszym brzmieniem. Nie zabrakło też klasyki :)

Często przy tej muzyce pracuję, bywa również, że nastraja mnie na tułaczkę. Niektóre zasłyszane dźwięki potrafią sprawić, że zostawiam to, co dotychczas robiłam i idę do lasu. Ale bez słuchawek -tam wsłuchuję się tylko w siebie i w głosy drzew. Mam nadzieję, że i Wy znajdziecie tutaj coś dla siebie :) Peace <3

Tracklista:
Devendra Banhart – Hey Mama Wolf
Blue Fundation – Eyes on fire
Eric Clapton – Layla
Agnes Obel – Riverside
Nneka – Heartbeat
Dolly Parton – Jolene
Led Zeppelin – Stairway to Heaven
Eddie Vedder – Society
Birdy – Shelter
Alabama Shakes – Hold on
Florence + The Machine – Never Let Me Go
Jassie Ware – Wildest Moments
Candy Dulfer – Lily Was Here
Guns N’ Roses – Knocking on heaven’s door
Aurora – Running with the wolves
Bebe – Siempre Me Quedara
Steppenwolf – Born to be wild

 

➳ KONKURS ➳

Nasz konkurs będzie bardzo… przyjemny :) Bo to właśnie na przyjemnościach chcemy się skupić. DO wygrania będzie jeden, wybrany przez Was kubek ze zdjęcia:

Untitled design

 

Zadanie konkursowe jest proste! Powiedz nam, czym dla Ciebie są drobne przyjemności?
Forma zgłoszenia jest dowolna – możesz pisać, śpiewać, rysować, podrzucić nam zdjęcie lub film.
W zgłoszeniu napisz też, który kubek ma powędrować do Ciebie!

Konkurs trwa tydzień, czyli do 3.05.
Zwycięzcę wybierzemy razem z Kasią i wyniki ogłosimy 8.05.

Skoro wiecie co robić to teraz lajki w górę dla Make My Wonderland i zabierajcie się do opowiadania nam o Waszych przyjemnościach! Powodzenia!

  • modelsolowa

    Prawdziwą przyjemnością dla mnie w ostatnim czasie było odnalezienie w bibliotece długo poszukiwanej książki „Sekretny Dziennik Laury Palmer”. Książka ta, dla mnie- prawdziwego twinpeaksoholika była obowiązkową pozycją do przeczytania!

    Przyjemnością było czytanie jej przy dźwiękach soundtracku z serialu – wspaniałych, magicznych i lekko niepokojących utworów Angelo Badalamentiego.

    P.S. Jeśli już mam wybierać kubek, to bardzo bym chciała numer jeden bądź numer trzy, bo te drzewa, góry kojarzą mi się (tak, tak, psychol ze mnie :P ) z Miasteczkiem Twin Peaks właśnie.

  • Ania

    Od czasu kiedy wrociłam do miasta, drobną ale zarazem najlepszą przyjemnością jest spacer z Ukochanym do lasu lub wyjazd za miasto. Idziemy wtedy często milcząc, słuchając ptaków, szumu drzew, szukając wiosny. Ale też zachody słońca widziane z 6 piętra naszego wieżowca [po ciężkim dniu, z kubkiem cieplej kawy/ herbaty w ręku. Jestem pewna, że z Twoim kubkiem drobna przyjemność zmieni się w większą i piękniejszą ;) I tak też najbardziej podoba mi się 3 kubek, z moim zamiłowaniem do lasu i kawą będzie dopełnieniem ideału :)

  • Jo Ma

    Piękna setlista! Wielki plus za Birdy <3 uwielbiam jej piosenki…I Blue Foundation! Ahhh…No i Aurora ^^ całość fajnie złożona :)

    Małe przyjemności…hmm ja odnajduje je każdego dnia. Począwszy od poranka, kiedy w pośpiechu robię kawę na podróż do pracy. Gnam wtedy jak szalona, zazwyczaj nucę coś domowych melodii. W biegu mknę na autobus – przyjemnie jest podróżować kiedy w twarz świeci słońce, głowę i duszę kołyszą dźwięki piosenek Ani Dąbrowskiej, czy utworów Kygo. Kolejna malutka przyjemność czeka mnie zawsze każdego dnia w pracy…W sumie to – praca to moja największa przyjemność :) uwielbiam to co robię, z kim pracuję… każdego dnia jako nauczyciel edukacji przedszkolnej dostaje największe pokłady miłości mogące zapełnić cały wszechświat! Wiadomo – bywają okropne dni, kiedy dzieci tylko wrzeszczą, skarżą i są jak diabły, ale nigdy za to nie ma nudy. Najwięcej satysfakcji daje mi śledzenie ich postępów, umiejętności – cieszę się z każdego ich najmniejszego powodzenia. Przyjemnością dla mnie jest codzienny rytuał odpoczynku po obiedzie, kiedy dzieci leżą koło mnie na dywanie i słuchają kołysanek, czy muzyki poważnej. Przyjemnością jest słuchanie ich opowieści, ich smutków czy radości. Przyjemnością staje się każde wejście do sali, kiedy wszystkie dzieci rzucają zabawki i biegną dać mi tulaska na dzień dobry z okrzykiem: "Paaaaani Asia".
    Po pracy z kolei najwięcej przyjemności przynoszą mi koncerty i treningi na siłowni. Uwielbiam te dni, kiedy mogę ćwiczyć, a potem kiedy wszystko mnie boli :) na koncertach zazwyczaj odpoczywam. Leczą styraną przez cały tydzień psychikę :)))) (ileż można bawić się kucykami pony, czy klockami :P ). A ostatnio zauważyłam, że przyjemność sprawiają mi widoki za oknem – niektóre uda mi się uchwycić na zdjęciu, niektóre przechowuje w głowie i w pochmurne dni odtwarzam powoli jak najlepszy film :).

    • Jo Ma

      a tu kilka zdjęć dowodów :D

  • Marianna Dziewanna

    Ostatnio moją największą, drobną przyjemnością są chwile kiedy mogę po prostu usiąść na pupie i robić „nic”, ciągle gdzieś pędzę, mam sto myśli na sekundę i robię tysiąc rzeczy na raz więc chwila spokoju, w miękkim fotelu, ciepłych skarpetach i z kubkiem zielonej herbaty to moja droga zen na skróty ;) Ot, prosta przyjemność w czystej postaci.
    A z kubkiem „Live wild” taka chwila przyjemności na pewno smakowałaby jeszcze bardziej !:)

    • Ahoj! Wspólnie z Make My Wonderland postanowiłyśmy nagrodzić Cię wybranym kubkiem, który zapewni jeszcze więcej chwil z drobnymi przyjemnościami! :) Odezwij się na kasia@zapetlone.pl!

  • Ols

    Małe przyjemności to podziwianie widoków na szczycie i oddychanie czystym powietrzem. Dopełnia je oczywiście kawka w czasie podróży, a najlepiej w kubku LIVE WILD :)

  • Zdecydowanie najlepsze przyjemności, to chwile spędzone z moim narzeczonym.

    Nie mamy ostatnio wiele czasu, który możemy podzielić tylko między nas dwoje, ale cieszę się, że udaje się nam, już od wielu wielu lat. :)

    Pozdrawiam słonecznie i udanego weekendu majowego!

    Z pewnością nasz wypełni dobra muzyka i dużo leniuchowania. :D

  • prisoner Ness

    Drobnymi przyjemnościami dla mnie są: uśmiech mojego chłopaka o poranku, zapach ulubionej herbaty, widok słońca za oknem, zapach książki. A największą przyjemnością jest wyjście na spacer, posiedzenie na ławce i rozkoszowanie się chwilą. Pozornie banalne sprawy, które mnie cieszą i je doceniam.

    „Siedzę na ławce patrzę na słońce,
    chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.”

  • Emilia Kudryk

    Drobne przyjemności są dla mnie czymś bardzo ważnym. Warto o nich pamiętać i co dzień je zauważać :) drobne przyjemności to dla mnie kostka gorzkiej czekolady z pomarańczami, to spacer po lesie w deszczu razem z moim psem. To upieczenie ciasta i jego boski zapach rozchodzący się po domu. To wędrówka na szczyt, ból mięśni i zapierający dech w piersi widok z góry. To zapach ziemi po deszczu, to moment kiedy mój luby powie mi, że jestem piękna albo da spróbować czegoś co akurat gotuje. Życie w zgodzie z naturą, tą dziką, tą prawdziwą. Dlatego też najbardziej podoba mi się drugi kubek, Live Wild :)
    Te małe przyjemności tworzą naszą codzienność.

    • Hej hej! Wspólnie z Make My Wonderland postanowiłyśmy nagrodzić Cię wybranym kubkiem, który zapewni jeszcze więcej chwil z drobnymi przyjemnościami! :) Odezwij się na kasia@zapetlone.pl!

  • Aleksandra Szczepkowska

    Małą wielką przyjemnoscią jest picie porannej kawy z szałowego kubka. ;-) PS.przesylam zapach kawy mmmm, jeszcze mniejszej przyjemności! Kto sie temu oprze?
    Wybieram kubek 2 lub 3 :-)

  • Bartłomiej Kowynia

    Dzień drobny!

    Wiecie co Katarzyny, dla mnie tzw. drobnych przyjemności nie ma, bo nie chce im umniejszać w niczym. Cieszę się i zadziwiam jednocześnie tym wszystkim, co dostarcza mi radości. Ładunku szczęścia nie jestem w stanie położyć na wagę ani przyłożyć do niego linijki. Aby jednak nie wymijać odpowiedzi, to odpowiem, że ci wszyscy ludzie, którzy wylegli z zimowych nor na barbarki, żeby wspólnie tańczyć w czułą, majową noc, aż do rana – cóż za pociecha dla mnie. Takie chwile są jak coroczny rytuał i bardzo niedrobną przyjemnością było znaleźć się tam z dawno niewidzianymi mordeczkami.

    Kubek w kubek,
    ten w malunek
    BK