Znasz tę sytuację gdy musisz się uczyć/pisać pracę/kończyć projekt a zamiast tego śpiewasz na głos ulubiony kawałek z radia lub tańczysz na środku pokoju wmawiając sobie, że po nim usiądziesz na swoich czterech literach i zabierzesz się do roboty? Albo gdy nagle zdajesz sobie sprawę, że czytasz to samo zdanie po raz dziesiąty i jedyne co pamiętasz to ostatni wers właśnie słuchanego refrenu?

photocomp

 

Chyba wszyscy złapaliśmy się przynajmniej raz w wyżej wymienionej (lub bardzo podobnej) sytuacji. Niektórzy z Was podjęli może tą ciężką decyzję o wyłączaniu muzyki podczas pracy, przekonani że tak się nie da. Z muzyką nie można pracować! Specjalnie dla Was stworzyłam kolekcję muzyki do robienia rzeczy zakończoną własną, pocieszną playlistą ;). Przetestujcie poniższe sposoby i dajcie znać, który z nich najbardziej przypadł Wam do gustu!

 

SOUNDTRACKI FILMOWE

Biorę w ciemno to co zostaje stworzone przez Yanna Tiersena, Hansa Zimmera oraz Danniego Elfmana. Moim faworytem, niezmiennie od 10 lat, jest OST do Goodbye Lenin!

 

Uwielbiam także OST do filmów Burtona. W tym najbardziej Corpse Bride

 

 

 

SOUNDTRACKI DO GIER

Czasami trafiam zupełnie przypadkowo na ścieżki dźwiękowe do gier. I muszę przyznać, że czasami bardzo chętnie włączam je jako tło do moich poczynań ;) Moimi ulubionymi są te z Call of Duty oraz BioShock.

 

 

 

 

 

W Internecie wyszukałam też dużo opinii, że niektórzy gracze pokochali wręcz symfoniczne wykonania muzyki z gier ;) Jako, że sama mało w życiu grałam musicie sprawdzić sami. Moim zdaniem jest moc.

 

Tutaj znajdziecie też listę ze Spotify.

 

MUZYKA POWAŻNA

Wierzcie lub nie, ale wiele osób doświadczyło na własnej skórze, że wszelkie odkrycia amerykańskich naukowców dot. słuchania muzyki poważnej podczas pracy, są jak najbardziej prawdziwe. Nie musicie szukać daleko – ktoś odwalił już całą robotę i zarówno na YouTubie jak i Spotify znajdziecie gotowe playlisty. Niektóre są stworzone na 6-10 godzin nauki/pracy! Cobyście nie mieli wymówek, że musicie poszukać nowej playlisty ;)

 

 

 

 

KANAŁY YOUTUBE

Na YouTubie możecie znaleźć garść playlist przygotowanych przez innych. W każdym gatunku, z każdego kraju. Ja po chwilach poszukiwania znalazłam na przykład poniższy Chill Mix, który przypadł mi do gustu – dość energiczne dźwięki, które pobudzają zmysły jednocześnie nie obciążając umysłu.

 

 

Cały kanał Fluidified jest ciekawy – warto go przejrzeć, może znajdziecie coś dla siebie.

 

 

WYTWARZACZE DŹWIĘKÓW

Nie wiem jak to inaczej nazwać. Chodzi o serwisy typu Noisli czy Rainy Mood, których zadaniem jest stawrzanie takich warunków do pracy, jakie tylko chcemy. Kawiarnia z ogniskiem w środku i wodospadem tuż obok? Proszę Was bardzo! :)

Fajną zaletą Noisli jest posiadany przez niego notatnik – wystarczy dać full screen i można skupić się na pisaniu przy zmieniającym się, kolorowym ekranie. U mnie ta strona ma jeszcze taką zaletę, że zwalnia Internet tak bym przypadkiem nie chciała grzebać w sieci ;).

 

noisli

 

PLAYLISTA OD KASI ;)

No i oczywiście – zawsze możecie skorzystać z mojej playlisty. Na mnie najlepiej działają akustyczne kawałki z pianinem lub gitarą w tle. Jednak w trakcie tworzenia konkretnej playlisty zmieniłam tok myślenia i zebrałam kilka ulubionych hitów sprzed lat, które są pocieszne, radosne, pełne energii i których melodie znam tak dobrze, że mogę skupić się na tym co robię. Mam nadzieję, że się przyda!

 

 

***

A jakie są Wasze soundtracki do robienia rzeczy? :) Podzielcie się swoimi muzycznymi odkryciami, być może rozbuduję jeszcze ten post ;)

 

 

  • Do pisania kilku prac na studiach, hen dawno temu, włączałam sobie losowo wybraną muzykę klasyczną :)

  • Barbara Chronowska

    Dzięki za playlisty! I znowu tyle rzeczy do przesłuchania :)

  • ClintWestwood

    Noisli kupiło mnie i współpracowników – niestety trochę słabo chodzi na leciwym już iPadzie 2 :(

  • https://play.spotify.com/user/mathanraj/playlist/6V6pd5MfUbV8itOfVRynk5

    Epicka muzyka filmowa jest epicka, pracując czujesz się jakbyś ratowała świat;)

  • GOJU

    Nie wiem czemu, ale ten tytuł mnie śmieszy. Wyobrażam sobie że ktoś mnie pyta:
    – Co robisz?
    A ja odpowiadam:
    – Rzeczy.

    :D

  • Karolina Wielocha

    Bonobo! zawsze się sprawdza „przy robieniu rzeczy”.

  • AniaAnna

    Jestem wielką fanką muzyki filmowej, bardzo ucieszył mnie ten wpis ;) Polecam soundtrack z „The Fountain” Clinta Mansella :)

    • Filmu nie strawiłam, więc nigdy mnie nie ciągnęło do tego ost, ale przesłucham w najbliższym czasie :)

  • uwielbiam wszelkiej maści soundtracki, i również myslę, że są one dobre do robienia „rzeczy”, różnych rzeczy ;D a że w soundtrackach zazwyczaj występuje sama muzyka bez wokalizy, także nie rozpraszamy się wsłuchując się w tekst ;)
    Moje ulubione OST do pracy to zdecydowanie Amelia + mieszanki utworów z różnych filmów Hansa Zimmera, Yanna i innych różnych różnisatych :) ( i, ale to już nie do pracy, bo śpiewają tam dużo: Hair, Rushmore, Django, 10 things I hate about you, itd.)

    • Właśnie dlatego polecam te soundtracki :) Yann jest zdecydowanie najlepszy <3 :)

  • Ja pisałam moją magisterkę przy playliście weselnej :D Krzysztof Krawczyk leciał bez przerwy. I mimo że słucham takiej muzyki okazyjnie, to tylko przy tym mogłam pisać. Inaczej ciągle odpływałam myślami i zawieszałam się na jednym zdaniu. A Twoja playlista już u mnie gra :)

    • Wooow :) Niebałaganka na Zapętlone <3 ;) Uwielbiam Twojego bloga ;):):)

      A co do pisania prac i muzyki – to czasami nie można się spodziewać co najlepiej będzie dawało radę ;)