Już nie raz, nie dwa wspominałam Wam o mojej wewnętrznej potrzebie wrzucania na bloga nie tylko najświeższych odkryć muzycznych, ale także wszelkich innych lifestylowych dobroci.

I tak, 2017 to rok zmian, dlatego jeśli szukasz muzycznego przeglądu tygodnia zajrzyj do najnowszej Tygodniówki. W #NOM, czyli Not Only Music, będę wrzucać całą resztę: książki, które czytam, filmy które obejrzałam, seriale które wciągnęły, fajne aplikacje, ciekawe blogi, artykuły, wszystko wszystko! Zapętlone powstało z potrzeby dzielenia się muzyką, i teraz ta potrzeba się trochę rozrosła, więc witajcie w moim świecie tygodniowych odkryć. Jesteście gotowi?

 

KSIĄŻKA: Dziewczyna z rewolwerem

Szykując się na #NYCtrip sądzę, że większość książek, które przeczytam w tym roku będą nawiązywać do tego miasta (możecie polecać swoje propozycje!). Nie inaczej jest z powieścią Amy Stewart „Dziewczyna z Rewolwerem”.

Akcja dzieje się w latach dwudziestych ubiegłego stulecia. Trzy siostry mieszkają na farmie, położonej niedaleko od rozwijającego się Nowego Jorku. Ich życie zmieni się o 180 stopni, gdy pewnego dnia, wjedzie w nich samochód prowadzony przez właściciela jednej z większych fabryk. I wcale nie będzie to historia miłosna, oj nie. Najstarsza z sióstr będzie musiała bronić swojej rodziny przed niebezpieczeństwami, które piętrzą się wraz z kolejnymi stronami książki. Przy okazji zapisze się na kartach historii jako jedna z pierwszych kobiet piastujących stanowisko szeryfa w Stanach Zjednoczonych. 

Co najbardziej fascynujące – całość ma swoje podłoże w prawdziwej historii! O bohaterach stojących za postaciami z książki możemy przeczytać np na stronie autorki. Jestem dopiero w 1/3 książki ale czyta się ją szybko i przyjemnie, tym bardziej polecam!

NASTĘPNA W KOLEJCE: „Wotum nieufności” Remigiusz Mróz (chociaż co ja się oszukuję – tę książkę zacznę czytać zaraz, jak tylko skończę pisać post ;)).

 

FILM: SING

Mam dość mieszane uczucia – z jednej strony, jako blogerka muzyczna byłam zachwycona konceptem, fabuła bardzo mi się podobała, zwierzaki były rewelacyjne. Do tego dużo fajnego popu, i generalnie dobrze się bawiłam. Jednak po wyjściu z kina nie mogłam powiedzieć, że byłam jakoś szczególnie zachwycona. Ale idźcie, sprawdźcie sami – na pewno nie będzie to stracony czas, można sobie podładować trochę energię i poziom endorfinek :)

Następne w kolejce: La La Land!

 

WZRUSZENIA: Pożegnanie POTUS

Nie spodziewałam się tego po sobie, jednak ten tydzień był emocjonalną bombą jeśli chodzi o ostatnie dni rządu Prezydenta USA. Przemówienie Obamy, mimo że długie, zostawiło mnie z wieloma pytaniami oraz ogromną motywacją do działania. Piastowanie jednego z najważniejszych urzędów na świecie, nie jest łatwe, jednak zarówno Barackowi, jak i Michelle, udało się zainspirować nie tylko obywateli Stanów, ale i resztę świata. Były wzloty i upadki, ale będzie mi ich okrutnie, okrutnie brakowało. Tym bardziej, boję się tego co zaraz nastąpi, ale to już inna historia (swoją drogą możecie obejrzeć Fake Books In Subway: Unpresidented Edition ;))

 

WYDARZENIE: GOLDEN GLOBES

Złote Globy to nie tylko okazja by wpisać na swoją listę kilka tytułów, które obowiązkowo musimy obejrzeć, ale także na posłuchania, co mają do powiedzenia niektórzy aktorzy. W tym roku najpopularniejszym wystąpieniem była oczywiście mowa Meryl Streep, która nie przeszła bez echa i doczekała się reakcji samego Trumpa i całego Internetu. W pamięć zapadło mi także zabawna i wzruszająca mowa Ryana Goslinga, który wygrał statuetkę za najlepszego aktora, a także jego nieodłącznej partnerki filmowej Emmy Stone. Tym bardziej nie mogę się doczekać obejrzenia La La Land!

Całość wygrał jednak Jimmy Fallon ze swoim otwarciem! :)

 

SERIAL: Seria niefortunnych zdarzeń

Netflix robi nam dobrze już od samego początku. Idealnie, w piątek 13go wypuścili Serię Niefortunnych Zdarzeń, w której zakochałam się z miejsca. Serial idealnie wskakuje na miejsce Dirk Gently’s Holistic Agency – jest świetny w każdym calu. Swoimi ujęciami i kolorami przypomina mi bardzo twórczość Wesa Andersona, aktorzy idealnie wpasowali się w swoje role i w sumie to nie mogę się doczekać, aż skończę pisać ten post i wrócę do oglądania! :)

 

COŚ DLA OKA: Shape of you 

Jak widzicie, moje życie w dużym stopniu kręci się wokół muzyki ;) Ale tak ma chyba każdy kto ma jakąś pasję – wielbiciele książek zauważają więcej fajnych tytułów, ci którzy uwielbiają rysować wpadają na ciekawe wystawy, a ja… ja zapętlam układy taneczne jednego z moich ulubionych choreografów – Kyle’a Hanagami. Najnowszy taniec został stworzony do nowości z tego tygodnia od Eda Sheerana – Shape Of You. Po raz kolejny nie mogę oderwać wzroku :)

 

APLIKACJA: BEAR

Prosta, intuicyjna aplikacja do robienia notatek czy pisania dłuższych tekstów. Zmęczona bałaganem w moim google drive i macbookowym notatniku, postanowiłam zrobić to co każda rozsądna osoba. Nie, nie posprzątać. Postanowiłam znaleźć sobie nowe miejsce do pisania ;D Wybór padł na Bear, które obiło mi się już kilkukrotnie o uszy, miałam nawet go zainstalowanego na komputerze i telefonie, jednak zaczęłam korzystać dopiero niedwno. To dzięki niemu powstał wpis o 364 days of unbirthday – dzięki pięknej czcionce i braku bałaganu dookoła napisałam ten długi wpis za jednym zamachem. Gorąco polecam!

 

WYZWANIA DWUTYGODNIOWE: TOOKAPIC

Nowością w tym roku są także moje wyzwania dwutygodniowe, czyli jedna rzecz, na której skupiam całą swoją uwagę przez dwa tygodnie. Do wyrabiania nawyku potrzebny jest dłuższy okres czasu, jednak nigdy nie potrafiłam wytrwać w wyzwaniach przez np 28 dni. Spowodwane to było głównie tym, że brałam za dużo rzeczy i po kilku dniach, zniechęcona pominięciem jednej, zapominałam o reszcie.

Dwa tygodnie wydają się sensowne jeśli wezmę na warsztat tylko jedną rzecz. Niektóre z nich mam nadzieję przekuć w stałe nawyki i od nich zaczynam. Jedną z rzeczy, nad którą ubolewam jest całkowity brak wyczucia jeśli chodzi o zdjęcia. Po prostu nie potrafię ich robić i koniec. Postanowiłam jednak to zmienić przed #NYCtrip, więc każdego dnia szukam okazji by cyknąć fotkę, a do rejestrowania swoich postępów używam tookapic. Jednocześnie chcę poszerzać swoją wiedzę z tego zakresu i mam nadzieję, że uda mi się wypracować chociaż namiastkę stylu ^^. Jak widać na dołączonych obrazkach, daleka przede mną droga, ale przynajmniej dobrze się bawię!

 

BLOGOWANIE: SZCZĘŚLIWY PIĄTEK 13GO

Jeśli przegapiliście, to sprawdźcie także posty, które pojawiły się ostatnio na blogu!

Weekly Loops #149: udało się zebrać bardzo fajnych artystów!
Wielka trójka w piątek 13go czyli nowe albumy do odsłuchu (można zgarnąć krążek The xx!)
Brain.fm czyli radio dla mózgu

 

TERAZ TWOJA KOLEJ!

Tyle ode mnie – chętnie dowiem się co fajnego Wy odkryliście / przeczytaliście / obejrzeliście / przeżyliście w tym tygodniu. Śmiało piszcie w komentarzach!

Jestem też ciekawa co sądzicie o tej serii wpisów? Będziecie wracać?

 

 

  • Kamil

    „Małe Życie” od Hanya Yanagihara, nie skończyłem, ale jak dotąd zachwyca. Polecam :D

    • mam w kolejce, przeraża mnie trochę objętość tej książki ale bardzo chcę ją przeczytać!