Ku mojemu zdziwieniu posty dotyczące seriali, książek czy filmów, cieszą się na blogu sporym zainteresowaniem, dlatego postanowiłam raz w miesiącu podzielić się z Wami moimi nie-muzycznymi odkryciami. Jeśli chcecie polecić mi coś do przeczytania czy obejrzenia – śmiało, zapraszam do komentarzy! :)

 

KSIĄŻKI

Po dość długiej przerwie, wróciłam do jednego z moich ulubionych przyzwyczajeń czyli czytania przed zaśnięciem. Niestety okazało się, że ostatnio nie mam problemów z zasypianiem więc zazwyczaj moja przygoda kończy się już po kilku stronach, mimo to, zabierając kindla na wycieczki tramwajami, udało mi się dokończyć kilka tytułów i zacząć kilka innych.

Behawiorysta – Remigiusz MrózBehawiorysta Remigiusz Mróz

Mroczna opowieść Mroza, jak zwykle sprawiła, że każdy wolny moment spędzałam na czytaniu kolejnych stron. Dawno, bardzo dawno nie czytało mi się tak dobrze polskiego autora. Od kiedy, na początku roku, poznałam serie z Chyłką i Forsta, w końcu wyczekuję nie tylko nowych albumów muzycznych ale też książek – Mróz, jest jedynym autorem, którego najnowsze premiery mam zapisane w kalendarzu :)

Behawiorysta jest mroczny, brutalny i jednocześnie daje do myślenia. Jego treść na spokojnie mogłaby się nadać na odcinek serialu Black Mirror – cała akcja zaczyna się od tego, że Polacy zostają wywołani do tablicy i biorą udział w eksperymencie myślowym – dylemacie wagonika – muszą wybrać kogo ma zabić morderca, który swoje morderstwa transmituje online. To co dzieje się dalej jest świetnie opracowaną historią, która trzyma w napięciu do ostatniego rozdziału. Warto!

Chcieć mniej – Katarzyna KędzierskaChcieć mniej minimalizm

Od jakiegoś czasu interesuję się zagadnieniem minimalizmu. Ciągle podejmuję próby wprowadzenia go nie tylko do mojej szafy czy mieszkania, ale także głowy. Gdy autorka, jednego z moich ulubionych blogów – Simplicite wydała książkę, bez wahania zamówiłam swój egzemplarz. Oczywiście przeleżał swoje na półce, skąd zabierałam go na krótkie chwile by czytać kolejne rozdziały. Kilka dni temu skończyłam całość i muszę przyznać, że książka rozjaśniła mi trochę drogę do cieszenia się, odciążonym ze zbędnych rzeczy czy emocji, życiem. Jeśli często czujecie się przytłoczeni otaczającą Was rzeczywistością, polecam gorąco ten tytuł.

 

Walet Pik – Joyce Carol OatesWalet Pik Joyce Carol Oates

„Co może się wydarzyć, kiedy normalny, miły człowiek dopuści do głosu mroczną stronę swojej osobowości?” tak zaczyna się zapowiedź tej książki i muszę przyznać, że to przez nią narobiłam sobie na nią ogromnej ochoty. Koniec końców, powieść nie okazała się wcale tak ekscytująca. Po kilku rozdziałach zaczęłam ją wręcz skanować wzrokiem, jednak im dalej końca tym książka była coraz słabsza. Na ostatniej stronie cieszyłam się bardziej z tego, że to już koniec, nie z faktu, że ją przeczytałam.

W trakcie czytania:

Harry potter i przeklęte dzieckoHarry Potter i Przeklęte dziecko

Czy tutaj potrzeba jakiegoś komentarza? Zaczęłam ją dopiero dzisiaj i mimo, że sztukę czyta się zupełnie inaczej niż powieść to nadal możemy poczuć dobrze nam znaną magię :) Wiem też, że sztuka jest fajna i można ją wciągnąć równie szybko co powieści, więc może jakimś sposobem, dzięki Harremu Potterowi, uda mi się osiągnąć mój tegoroczny cel ilości przeczytanych książek (na początku roku przeczytałam całą serię od początku ;))

 

ósme życie NINO HARATISCHWILIósme życie – Nino Haratischwili

Podono jedna z najlepszych powieści tego roku, rozgrywająca się na tle zmieniającej się Europy XX wieku. I mimo, że zdecydowanie wolę lektury, które rozgrywają się we współczesnym świecie, to dałam się skusić opisowi, którego potwierdzenie znalazłam już w pierwszych rozdziałach: Ósme życie to jeden z najpiękniejszych, a jednocześnie dręczonych przeszłością głosów młodego pokolenia przypominający o wciąż nieodrobionej lekcji historii Europy. Nino Haratischwili stworzyła powieść, na jaką czeka się latami: epicki rozmach, pełnokrwiści bohaterowie, wielkie namiętności i cudowny, plastyczny styl. 

Dzieci norwegii maciej czarneckidzieci norwegii – Maciej Czarnecki

Postanowiłam zacząć czytać także reportaże, które nagromadziły się na moim Kindlu. Na pierwszy ogień poszła książka Macieja Czarneckiego, który skupia się na insytutcji, siejącej postrach wśród emigrantów czyli Barnevernet, norweskim urządzie ochrony dzieci. Napisane solidnym językiem historie czyta się z zapartym tchem, niejednokrotnie sprawiając, że nie mogłam uwierzyć że tak może działać Państwo. Dobre i złe strony tego systemu są przedstawione pół na pół i jeśli szukacie ciekawej lektury, to mogę już teraz spokojnie polecić.

Ganbare! Warsztaty umierania Katarzyna BoniGanbare! Warsztaty umierania – Katarzyna Boni 

Ganbare! czyli „Daj z siebie wszystko! Trzymaj się! Dasz radę!”. I mimo, że z założenia jest czymś pozytywnym, to wielu kojarzy się z katastrofą, która zniszczyła północ Japonii w 2011 roku. Książka to zbiór wzruszających historii, jak ze stratami radzą sobie Ci, którzy przeżyli. Czy warto przeczytać? Moim zdaniem tak – dzięki tej lekturze nasze codzienne problemy nagle stają się nagle o wiele mniejsze.

 

DO PRZECZYTANIA – Moja lista do przeczytania wydłuża się za to w tempie odwrotnym do czytania… Kompletną znajdziecie na moim koncie na GoodReads, ale to za co na pewno zabiorę się w nadchodzącym miesiącu to:

Mama Muminków, biografia Tove Jansson
Front burzowy
Naczelne z park Avenue
Where’d You Go, Bernadette

 

FILMY

Z filmami niestety mi ostatnio nie po drodze – zdecydowanie wolę obejrzeć jakiś serial. Dlatego w tym miesiącu mam tylko na swojej liście trzy tytuły.

czy warto zobaczyć dr strangeDoktor Strange

Z Marvelem polubiliśmy się po Jessice Jones i pokochaliśmy po Deadpoolumimo to nadal miałam obawy czy Doktor Strange mnie zainteresuje. Nie wiedziałam o nim kompletnie nic, a na seans wybraliśmy się dość spontanicznie, chcąc odreagować rozczarowanie Osobliwym domem. Wierzyłam jednak, że dla Benedicta CumberbatchaRachel McAdams i Madsa Mikkelsena warto wybrać się do kina.  Jak mi się podobało? W skrócie to postanowiłam nadrobić całą resztę filmów z tego uniwersum! :) Film jest świetnie zrobiony, historia jest fajna i po raz pierwszy nie zmęczyłam się oglądając wersję 3D. Polecam!

 

osobliwy dom pani pergerineOsobliwy dom Pani Peregrine

Chyba największe rozczarowanie ostatnich czasów. Idąc na film Burtona liczyłam na historię, która wciągnie mnie pięknymi obrazami, zaskoczy niesamowitymi postaciami i zapadnie w pamięć na długie lata. Niestety tym razem tak nie było. Dość trafne określenie znalazłam na filmwebie, że jest to Burton dla najmłodszych. Tak się trochę czułam podczas seansu.

 

sekretne życie zwierzakówSekretne życie zwierzaków domowych

♥ Z takich bajek się nie wyrasta. Nie jest to poziom klasyków, ale nadal, po całej serii Madagaskarów, Pingwinów i innych dzikich zwierzaków, bardzo przyjemnie oglądało się przygody naszych udomowionych pociech. Twórcy Minionków dali radę i jeśli będziecie mieli wolny wieczór, to gorąco polecam!

 

SERIALE

seriale belfer artyści pakt akta sprawy ślepnąc od świateł seriale jesieńnowe seriale jesień 2016

Uf, o serialach napisałam chyba wystarczająco dużo w ostatnich wpisach o nowościach, tytułach powracających, a nawet przeglądając polskie tytuły. Podsumowując ten miesiąc:

No Tomorrow

Nowość, którą warto obejrzeć jeśli szukacie czegoś lekkiego, co może Was podnieść na duchu <3

THIS IS US 

Cztery piękne historie które splatają się w jedną. Całość jest bardzo ciepła i przyjemna, zdecydowanie jest to tytuł warty obejrzenia.

FLEABAG

Świetna, brytyjska propozycja zwłaszcza dla dziewczyn. Jestem pewna, że polubicie się z główną bohaterką!

Jane the virgin

Mimo, że serial często migał mi przed oczami na Netflixie, to dopiero niedawno odważyłam się spróbować i to był jeden z najlepszych wyborów tego miesiąca. Zabawny, ciepły i prowadzony w stylu hiszpańskiej telenoweli jest strzałem w dziesiątkę. Właśnie zaczął się trzeci sezon i nie mogę przecierpieć czekania na kolejne odcinki – znacie to uczucie? ;)

Good Girls Revolt

Po kilku pierwszych odcinkach nie jestem pewna czy będę go dalej oglądać, chociaż może jest to tylko kwestia nastawienia. Okrzyknięty jako kolejny Mad Men nie osiągnął tego poziomu, więc był lekkim rozczarowaniem. Jednak fajni aktorzy, ciekawa historia i całkiem żywa akcja w ogólnym rozrachunku dają radę.

DIVORCE

Jestem dopiero po trzech odcinkach i nie wyrobiłam sobie jeszcze opinii. Serial wciąga swoim specyficznym humorem i świetną produkcją. Na razie zostawiam go sobie do obejrzenia na raz, czyli po skończeniu całego sezonu.

The Good Place

Zabawna, kolorowa, ciekawa komedia, którą oglądam gdy nie mam akurat nic innego pod ręką. Warto sprawdzić, może akurat Was przekona?

Crisis in Six Scenes

Jedyna pozycja, której Wam nie polecę – ten tytuł wyłączyłam po połowie pierwszego odcinka. Nie mogłam znieść ledwo mówiącego Allena i reszty aktorów. Tak jak kocham filmy Woodego, tak bardzo nie mogłam znieść go jako aktora. Przepraszam, no nie, a patrząc na słabe recenzje widzę, że nie tylko ja miałam takie wrażenie.

GRY

Z nowych planszówek, sprawdzaliśmy tylko tę, którą tworzy nasz kolega (a którą na pewno Wam tu podrzucę gdy już ją wypuści bo jest świetna!). Jednak trafiłam na fajną grę na telefon – Tricky Test 2, która posiada 100 pytań, przy których niejednokrotnie trzeba myśleć out of the box. Gra na jeden albo dwa wieczory, warto ją sprawdzić!

Tricky Test 2

 

To wszystko! Teraz wasza kolej – co ciekawego odkryliście w tym miesiącu?

  • O, ja też czytam ebooki na Kindlu, jadąc tramwajem. Tylko droga wtedy często zbyt krótko trwa 😃 Zaskoczyłaś mnie swoją opinią o filmie o Pani Peregrine. Ja, przeciwnie, słyszałam bardzo pochlebne opinie, bynajmniej nie od młodszych widzów. Mam zamiar obejrzeć, przekonam się sama.

    • Film sam w sobie był całkiem okej, ale miałam nadzieję, na coś lepszego. Dlatego najlepiej przekonaj się sama! :)

  • Zastanawiam się, jak to się stało, że nie miałam jeszcze okazji przeczytać nic Mroza, tyle ludzi go chwali. Ale tak samo mam z Bondą – pierwsza część jej tetralogii stoi u mnie na półce od ponad roku i na razie mi do niej jakoś nie spieszno… Książkę Kasi Kędzierskiej tak bardzo chcę! Moja przygoda z minimalizmem zaczęła się w te wakacje tak na dobre – najpierw Simplicite, a potem „Slow Fashion” Asi Glogazy i jak na razie nie żałuję. Posprzątanie w szafie i świadome zakupy to coś, czego brakowało mi bardzo, jak się okazało :D Więc „Chcieć mniej” automatycznie wylądowało na samym szczycie listy książek do przeczytania. A „Walet Pik” ma tak piękną okładkę, że chyba dla niej samej bym ją chciała choć potrzymać w rękach przez chwilę :D
    Co do innych – do Harry’ego jakoś nie mogę się przekonać, mentalnie zakończyłam tę przygodę po „Insygniach śmierci” i chyba nie chcę psuć sobie tego pożegnania. A na „Dr Strange’a” tak bardzo chcę iść *.* W te wakacje nadrobiłam znaczną część marvelowskich produkcji, „X-menów” znam na pamięć, tyle razy w miesiącu to oglądam. A po „Sherlocku” jestem szalenie ciekawa, jak Benedict sprawdzi się w bardziej… emocjonującej roli :D
    Ja w październiku wróciłam do mojej ukochanej Korei Północnej – piszę pracę o mechanizmie propagandy. To tak ciekawy kraj, że nie mogę się powstrzymać i opowiadam o nim wszystkim dookoła :D Moja rodzina już oznajmiła mi, że ma tego dość i mam się powstrzymywać przynajmniej przy obiedzie xd