Dzisiaj krótko i na temat – funk na pobudkę ;) Zaczniemy od wroclawskigo bandu, w którym zakochałam się zupełnie przez przypadek. Dość często przesiadywałam w legendarnym (i nieistniejącym) już Jazz Klub Rura. Pewnego razu trafiłam na nich. Funkowe dźwięki od razu sprawiły, że na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. Band funkcjonuje do tej pory, i w kolejny piątek wybieram się na ich koncert do Impartu. Na pewno dużo się zmieniło od kiedy ostatni raz ich słyszałam. Poniżej wrzucam ich kawałki z 2010. Na SoundCloud znajdziecie jeszcze kilka nowszych. Gorąco polecam :) Mam nadzieję, że po koncercie będę mogła napisać trochę więcej…

 

 

Ostatnio znalazłam też fajną playlistę na Spotify, która po kilku moich prywatnych dopasowaniach daje mi kopa rano :) Hipster Funk, cokolwiek to znaczy, stał się jednym z moich ulubionych budzików.

 

A może macie jakieś ulubione funkowe nuty w zanadrzu? Ja ostatnio znalazłam poniższy track (był już w ostatniej tygodniówce) i nie mogę się oderwać:

 

 

 

  • ulubione nuty? taki świeżaczek od chromeo! http://www.youtube.com/watch?v=7BurNCK5Pc8

  • Kordian Kuczma

    Na plejce znalazł co najmniej 16 wykonawców spośród moich ulubionych (Evan Woytas! Holy Ghost! Kindness! Craft Spells! Moon Boots! Midnight Juggernauts! A ten kawałek Kraak& Smaack niedawno męczyłem dzięki soma.fm)

    Nic mi nie przychodzi do głowy z funku, ale dzisiaj swoją premierę miała świetna piosenka, która jeśli przypomina jakąś czarną muzę, to gospel. Mam nadzieję, że ta dziewczyna zdobędzie, uznanie, na jakie zasługuje… https://soundcloud.com/onlygirlmusic/bittersweet