Kina przeżywają właśnie zasyp filmów związanych z muzyką, wobec czego postanowiłam wszystkie je sprawdzić i przedstawić na blogu. Na pierwszy ogień poszło We Are Your Friends, jako że potrzebowałam lekkiej rozrywki na zakończenie weekendu. I muszę Wam szczerze przyznać, że bawiłam się całkiem dobrze ;)

Postanowiłam też przy okazji wypróbować nową formę i zamiast pisać post – nagrałam film. Byłam zestresowana, nie miałam scenariusza więc nie ma tam niestety za dużo merytorycznej wiedzy, ale myślę, że pomoże Wam podjąć decyzję czy warto iść na ten film ;) Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka forma – koniecznie dajcie znać co sądzicie! :) Może w najbliższej przyszłości, luźne tematy związane z muzyką, będę przedstawiać właśnie w taki sposób?

 

 

 

 

  • Widziałam reklamę tego filmu na Spotify, jeszcze go nie widziałam, ale chętnie obejrzę, jak tak fajnie powiedziałaś, że jest ultrapozytywny :) No i vlog na plus! Chętnie posłucham Cię więcej :D

  • Ten film mnie zaintrygował. Sama historia brzmi bardzo wtórnie, ale że całkiem lubię Efrona i muzyka w zwiastunie brzmi tak energicznie i pozytywnie, chyba się wybiorę. I wtedy dam ci znać, czy mi się podobało ;)
    A taka forma wpisów jest bardziej… personalna (?). Chodzi mi o to, że nie jest taka sucha i bezosobowa. Jesteś jakby twarzą w twarz z czytelnikiem i to jest fajne ;)

  • Michal Walus

    vlog na plus :)