Okej. Tego na tym blogu jeszcze nie było. Nawet jeśli się do tego głośno nie przyznaję to pewnie możecie się domyślić, że czasami hh/rap zapętla się w moich słuchawkach.

Kiedyś już pisałam – nie znam się. Mam jakieś preferencje, orientuję się kto jest kim, ale stronię od obierania stron. Dla mnie hh/rap to całkowita wolność słowa – teksty, w których można prosto z mostu powiedzieć wszystko co siedzi w głowie – oraz najlepsze imprezy – koncerty rapowe to zupełnie inna bajka.

Ta niesamowita energia ze sceny, połączona z najlepszym na świecie nastawieniem publiczności nie przebije niczego. Ważny jest bit. Ważna jest ta chwila – tu i teraz – gdy skaczesz razem z setkami innych ludzi z podniesionymi rękoma i czujesz, że żyjesz. Ważne są te słowa, które lecą na ripicie i które powtarzasz z zapałem. Po takiej imprezie wracasz nad ranem do domu z ogromnym bananem na twarzy i zdajesz sobie sprawę z tego, że to był dobry dzień. Nawet jeśli na codzień słuchasz indie. True story :)

Dlatego gdy dostałam wiadomość o Ladies Rap Night, który odbędzie się w Dniu Kobiet we Wrocławiu, mój kalendarz tego dnia się wyczyścił. 8.03, 20:00 @ Alibi Klub. Będę tam. Tak samo jak na OSTRym i Marco Polo, ale to już inna historia ;D

 

rapnight

 

Headlinerką wieczoru będzie Mc Melodee, holenderska artystka, która podobno z prędkością światła podbija serca europejskich fanów. Polskę reprezentować będzie WdoWa, Lilu, Guova (do której zostałam dzisiaj porównana ;)) oraz Mi-la.Poniżej playlista – nakręćcie się na ten wieczór i wpadajcie – poskaczemy razem! :)

 

 

Wydarzenie na fejsie

 

  • Paweł Daniel Kęcerski

    To prawda, koncerty rapowe mają w sobie jakąś nieziemsko pozytywną energię. Co ja bym dał, żeby być na O.S.T.R. & Marco Polo… Może zagrają coś w UK :)