To jak, gotowi na kolejną dawkę nowej australijskiej muzyki? :) Tym razem w formie pojedynczej playlisty ale chyba po to tu jesteście – by słuchać dobrej muzyki? ;) Zaczniemy od dźwięków, które baaardzo ostatnio lubimy po czym przejdziemy do bardziej żywszych kawałków by zakończyć na kilku ciekawych indie folkowych brzmieniach.

Trzy moje największe zapętlenia to zdecydowanie #1 Dads – Return To – cudo jakich mało, Tora – Overcome za piękne połączenie elektroniki z folkowymi zaciągnięciami oraz Jesse-Davidson – Big Bois Gotta Eat jest coś w nim pociągającego ;). Dajcie znać co Wam przypadnie najbardziej do gustu! :)

 

 

 

 

  • Najczęściej przyciągają mnie nazwy zespołów, artystów oraz tytuły. Często sama nazwa albo mnie przyciągnie, albo odepchnie. Window to the sky – Kim Churchill… Włączyłem i już nikogo innego nie posłucham haha! To wystarczy!