Przez ostatnie trzy tygodnie zbierałam australijską muzykę, szykując czwartą playlistę. W końcowym efekcie znalazło się na niej mnóstwo przeróżnych kawałków – trochę wesołego indie, magicznej elektroniki, popu i bliżej niezdefiniowanych gatunków :) Są wolniejsze tracki, są i takie do szybkiej jazdy na rowerze. Jeden wspólny mianownik to Australia. Enjoy!

 

 

PS. Dajcie znać, które kawałki Wam wpadły w ucho!

 

 

  • Rafał Kowalik

    Stahsi, Wetsuits, Amistat, Caitlin Park – mega! Szkoda, że tylko Amistat znalazłem na Spotify. Stylistyka SunComesOutTwiceAsBright trochę nie moja, jednak wpada w ucho również. :)

  • mala0czarna

    Boże, jak tu pięknie!!! I notka napisana w moje imieniny – odbieram to jako prezent! ;)

    • Haha, dziękuję! :) I tak, oczywiście! Przyjmuj jako prezent! :)

  • Pierwszy utwór, Stahsi- byłam pewna, że to nowy ALT-J! <3

  • pucha101

    Witam, jak zawsze spóźniony,wątek wydaje się być martwy. Ale co tam dobrych dźwięków nigdy dość, a w muzycznej Australii nie sposób nie sposób nie usłyszeć mega fingerstyle’ów, to jakby pominąć misia koalę ;)

    Jedna z moich ulubionych wypraw po AU:

    PS. Gratuluję, i trochę zazdroszczę, ucha…

    • Tutaj nie ma martwych wątków! :) Dzięki za kawałek, rewelacyjny jest! <3

      Ale swoją drogą to dawno nie było Australii na blogu.. czas to naprawić :)